Jak rozpoznać miłość?

sobota, 16.maja.2009, 21:57
Nie mogę przestać o nim myśleć... Jest niesamowity. Nigdy nie poznałam kogoś takiego jak on. Nie jest przystojny... ale ja nigdy nie bujałam się w przystojniakach. On jest po prostu uroczy, ma to coś... a gdy się uśmiecha ja nie potrafie się nie uśmiechnąć. Czasem się przy nim denerwuje, że źle wyglądam, że źle mówie, że źle robie...

Nie chcę się angażować... nie tym razem... Dlatego musze wiedzieć czy nie jestem już za daleko... Jak rozpoznać miłość???
Basia

Faceci są dla pedałów...

czwartek, 7.maja.2009, 23:49
Czy ktoś może mi powiedzieć co jest z nimi nie tak? Czemu zachowują sie tak potwornie? Nie widzą co sie dzieje dookoła?
Czemu dobry, przystojny i inteligentny facet nie potrafi odebrać kilku najprostszych niewerbalnych sygnałów? Czemu zły, przystojny, rozwiązły facet, który na pewno mnie skrzywdzi, nie może sie odczepić? Czemu można mieć faceta B a facet A będąc blisko jest tak daleko?
Czy to moje wymagania są za duże? Pewnie tak... ale ja nie wytrzymałabym z facetem B...

Nie obchodzi mnie czy ktoś to czyta... musiałam znowu zacząć pisać...
Basia

Pianistko-Saksofonistka

sobota, 31.maja.2008, 22:24
W takich sytuacjach wszystkim droga sie wydłuża. Ja z każdym krokiem czułam, że jestem coraz bliżej... coraz bliżej rozczarowania, zawodu, żalu... Wiedziałam że na rytmike nie mam szans sie dostać. Nie poszły mi te egzaminy. Na saksofon nie było miejsc. Jedyne na co liczyłam to fagot. Miejsca są, często przyjmują bez przygotowania, no po prostu idealnie. Wchodze do szkoły... Pod tablicą ogłoszeń mnóstwon ludzi. Staram sie dostać na początek tłumu. Po kilku próbach - udało sie. Stoje pod tablicą. "Fagot, fagot, fagot. Gdzie ta lista?... Jest!" 3 osoby przyjęte... nie ma mnie...
- Jesteś tutaj. Tak? nie myle sie? - usłyszałam głos Kamili
Mój wzrok znalazł sie na kategorii "Saksofon"... Jestem! Znów 3 osoby przyjęte, same dziewczyny, koleżanki z tej samej szkoły. Ale jak? nie moge w to uwierzyć. Przecież nie było szans żebym sie dostała. Pierwszy etap przeszło 8 osób, z czego co najmniej 6 wcześniej uczyło się gry na tym instrumencie.
Zaparło mi dech w piersiach, serce zaczęło bić w rytmie szczęścia. Chciało mi sie biegać, tańczyć, ale było to trudne ze względu na panujący wokół tłum. Zaczęłam skakać. Po chwili jednak opanowałam sie. Teraz mój wzrok powędrował ku wydziałowi rytmiki. Tylko 4 osoby przyjęte. Spodziewałam sie około 8. Co było łatwe do przewidzenia nie przyjęli mnie. Ale Kasia sie dostała! O to chodziło... może nawet kilka zajęć będziemy miały razem. Literatura muzyczna czy kształcenie słuchu :)

Marzenia sie spełniają ^^"
Basia

Wszystko co mnie wkurwia... (prawie)

poniedziałek, 26.listopada.2007, 21:18
Przyzwoitośc nakazuje mi coś tutaj napisać... A więc pisze...

Ostatnio z niczym sie nie wyrabiam... żadnych głupi prac domowych nie odrabiam... przychodze do szkoły i każda nowa osoba, która przychodzi pyta sie mnie czy zrobiłam to tamto czy siamto... a ja kurwa nie zrobiłam nic!!! Do tego oczywiście każdy nauczyciel uważa swój przedmiot za najważniejszy, a ja nie mam nic innego do roboty tylko sie go uczyć i go odrabiać...
W tym roku kończe szkołe muzyczną, a więc pełno egzaminów dyplomowych i wstępnych do drugiego stopnia. Oczywiście jeśli sie idealnie nie przygotuje to nie mam nawet najmniejszych szans.
Moja pani od fortepianu pogłębia moją chorobe psychiczną... już nie moge słuchac jej głupot... jak zrobie jeden nawet najmniejszy bła to ona już traktuje mnie jak tępaka i dziwi sie czemu nie moge sie tego nauczyć... przeciez powinnam grać wsyzstko od razu idealnie... CHOLERA JASNA NIE CHODZIŁABYM DO NIEJ NA LEKCJE GDYBYM WSZYSTKO UMIAŁA!!! potem gdy staram sie jej wytłumaczyć czemu robie te błędy ona nie chce mnie słuchać i odpowiada na moje słowa bezsensami nie pasującymi do kontekstu moich argumentów... a potem gdy gram słyszy to co chciałaby usłyszeć i oczywiście co?? gram źle!!! wr... :/
I nic mi sie nie chce, na nic nie mam enrgii, ciągle jestem zmęczona... a miłości jak nie było tak nie ma...

A w niedziele biore udział w turnieju szachowym xD Monisia mnie troche doszkala w tej dyscyplinie sportowej, ale co z tego wyjdzie okaże się w niedziele... xD
Basia

Kolejny wredny dół mnie napadł...

środa, 19.września.2007, 21:45
Kurwa... Czemu gdy człowiek ma tak dobre intencje... chce komuś pomóc... naprowadzić kogoś na coś... to za cholere takich idiotów nie może naprawić?!?!?! Co gorsza... Oni robią wszystko, żeby człowieka jeszcze bardziej wkurzyć... wrrr... ;/
Trudno... przestaje sie już męczyć... i tak nigdy mi nic z tego nie wyszło i nie wyjdzie...
Bo niby czemu do cholery ja mam sie nimi przejmować... skoro oni zupełnie mnie olewają?? Mają swój mały świat, w którym są tylko oni... inni idioci, nudziarze, lanserzy i plastikowe lale...
Nie nadaje sie do nich... Próbować ich zmienić to jak szukac igły w stogu siana... Bo to ja ich nie rozumiem więc nie ma sposobu, żebym mogła im w czymś pomóc...
TYLKO CZEMU ONI MNIE TAK WKURWIAJĄ?!?!?!?!?!?!?!?!?!

eh... nie ma to jak wyładować sie na blogu xD
Basia

Wieża Babel

sobota, 15.września.2007, 22:54
"Wybudujemy wieżę -
wierzę, wierzę, wierzę...
Choć różne słowa, różny kolor skór
Byle się tylko znaleźć
w pozaziemskiej sferze
Gdzie szczyty gór
Gdzie pośród chmur
Można się z Bogiem samym oko w oko zmierzyć.
Schody do raju.
Kain chciał tam być i Abel.
Ludzie bez krajów
Bezimienni konstruktorzy wieży Babel."


Ah... pokochałam tą piosenke... jest tak piękna, wzruszając... a przy okazji żywa, pełna energii i można sie przy niej wytańczyć... W ogóle ostatnio polubiłam Metro. Gdy tylko mam czas włączam sobie płyte, tekst w internecie i śpiewam... niestety te piosenki są cholernie trudne... ciężko mi sie wyrobić... ale może kiedyś mi sie uda...
Moje wielkie marzenie: Grać w miusicalach!
Basia

Powakacyjna pustka...

poniedziałek, 20.sierpnia.2007, 20:01
Czemu wracając z wakacji tak ciężko spowrotem przyzwyczaić sie do realiów szarego, zwyczajnego życia w Warszawie??? Czemu tak łatwo tracimy kontakty ze znajomymi z wakacji??? I czemu warszawscy znajomi wydają sie tacy... odlegli???
Od dnia wyjazdu z Tunezji czuje sie... pusta w środku (jak te żelki z reklamy xD)
Mam nadzieje, ze wy czujecie sie wypoczęci i pełni energii pod koniec tych cudownych wakacji ^^*

Basia

Czemu świat nas tak szybko zabiera?

poniedziałek, 4.czerwca.2007, 21:43
Właśnie dowiedziałam sie że zmarł mój wujek... właściwie wujek-dziadek. Nigdy nie słyszałam, żeby chorował jakoś poważniej. Zawsze kojarzyłam go uśmiechniętego, z sympatycznym wyrazem twarzy... Może nie miałam z nim jakiegoś świetnego kontaku. Rzadko go widywałam i w ogóle... Ale to jednak inaczej jak sie wie, że więcej sie z tą osobą nie porozmawia... [*][*][*]

W piątek jest pogrzeb... z kolei w sobote idziemy całą rodziną na wesele... To chyba troche dziwne, nie na miejscu. Ale już chyba nie da sie wykręcić od wesela... Nie wiem... nic mi sie nie chce...

Głupie to...
Basia

Szczyt zręczności

poniedziałek, 19.marca.2007, 15:30
Udało mi sie wykonać "szczyt zręczności". Zamknęłam szafke na klucz zamykając go wewnątrz.

Miałam dość dobry humor i szliśmy z klasą na basen... Zeszłam na dół do szatni i okazało się że moja współlokatorka szafki nie idzie na basen i wraca do domu. Nie chciało mi sie wyciągać kluczy a że ona już to zrobiła to tylko ubrałam sie, schowałam plecak i wziełam rzeczy konieczne do pływania. Po powrocie z basenu po 5 minutach poszukiwań kluczy, uświadomiłam sobie że nie wyjęłam ich z plecaka!! I oto dokonało sie! Zamknęłam szafke chowając w środku klucz! XD
Basia

Dawno nie piasałam...

wtorek, 13.lutego.2007, 19:46
Szarość

Kolejny dzień bez Ciebie,
Szary, pochmurny, zimny...
Nie moge wziąć oddechu
Dusze sie... bo nie ma Cie
Snuje sie szarymi ulicami
Wśród szarych ludzi
I żadnym z nich nie jesteś Ty
Gdy wracam do domu
Siadam na parapecie
I już tylko wpatruje się
W ten szary świat...
Nie myśląc o niczym.

***

Jakbyście mieli wątpliwości czy jeszcze żyje... to tak - żyje. Nie musicie sie martwić :). W szkole ostry zapieprz po feriach. Szykujemy sie na ogólnopolski konkurs chórów więc lekcje kończe o 16, a potem jeszcze jade do szkoły muzycznej. Do tego pełno klasówek, więc eh... nie wyrabiam. Był czas kiedy czułam sie naprawde dobrze psychicznie, ale teraz znów powrócił smutek i samotność. Nigdzie nie potrafie znaleźć dla siebie miejsca. Niewiele jest osób, z którymi moge sie dogadać. Mam tylko nadzieje, że nie zawiode sie na osobach, które uważam za przyjaciół...
Basia

...chora...

wtorek, 9.stycznia.2007, 14:32
Należałoby coś napisać... a więc... JESTEM CHORA!!!!!!!!!!!!!!!!! jak to sie mogło stać????????? ja??????? chora?????? Nie lubie być chora!!!!!!!!!!!!!!!

Poza tym że jestem chorato troche sie u mnie pozmieniało... ale nie miałam siły żeby to napisać. Janek, o którym pisałam w tamtej notce, przeprosił mnie pogodziliśmy sie ale w sumie to jest tak samo jak było. A niech se będzie. Nie obchodzi mnie to.
Jeśli chodzi o jakiś chłopaków... hm... przeszło mi [wzrusza ramionami]. Był jeden i mi przeszło, był drugi... też przeszło. Jakoś zaczęłam to olewać. I w sumie dobrze mi z tym. Lubie ich i tyle. Pasuje mi ten układ.

Teraz musze wyzdrowieć. W niedziele jest Wielka Orkiestra Swiątecznej Pomocy a ja miałam iść kwestować. Mam nadzieje że wyzdrowieje do tego czasu. No cóż... to kłade sie do łóżka, żeby wyzdrowieć. Pa :*:*:*
Basia

Czemu nikt mnie nie nauczył żyć??

wtorek, 12.grudnia.2006, 16:05
Czemu nikt mnie nie nauczył żyć?
Czemu nikt mi nie powiedział jak?
Czemu wciąż sie z każdym kłóce?
Czemu ciągle popełniam błędy?
Czemu nie potrafie uczyć sie na nich?
Czemu ciągle i uparcie ktoś mnie odizolowuje?

Czemu nie ma osoby, która by odpowiedziała na te pytania???

Janek... nie chce sie kłócić... ale nie potrafie tego przerwać... wciąż jestem na Ciebie zła... mimo że wolałabym, by było tak jak dawniej. Czekam na Twój ruch. Pomóż mi wybaczyć Ci, byśmy znów mogli... [co mogli? zależy od Ciebie]

Notka dedykowana:
- Honey
Basia

Problemy psychiczne...

czwartek, 30.listopada.2006, 13:08
Idziesz przez życie niepewnym krokiem, nie wiesz co robić, nie wiesz co myśleć... nie widzisz sensu życia.
Brakuje ci energii, żeby codziennie rano wstawac i zmagac sie z kolejnymi trudnościami życia.
Idąc szkolnym korytarzem masz ochote upaść nieprzytomny i przeczekać najtrudniejszy moment.
Chcesz umrzeć...
Ale myśląc o śmierci widzisz tylko czerń... i brak świdomości że ta czerń Cie otacza...
Nie potrafisz wyobrazić sobie braku świadomości i stanu nieistnienia...

Dusisz sie... Brakuje Ci powietrza...

Powietrza, bez którego nie żyjesz...

Miłości...
Basia

Powrót do pisania bloga :)

sobota, 11.listopada.2006, 12:46
Obiecałam że wróce i wróciłam... a więc... jest w klasie 1d pewien chłopak, który wzbudził moje zainteresowanie. Właściwie prawie w ogóle go nie znam gadałam z nim może dwa razy, ale gdy tylko go widze czuje coś co mnie do niego przyciąga. I nawet wydaje mi sie że on też to czuje. Często łapiemy kontakt wzrokowy... Ale oprócz tego nic sie nie dzieje. Jeśli dalej będziemy sie tylko na siebie patrzeć to tak zostanie do końca trzeciej klasy... eh... no cóż, takie moje szczęście...

Oprócz tego ostatnio gadałam na gg z tym chłopakiem z podstawówki, który mi sie cholernie podobał (jak... jak on miał na imie? :PP). To była bardzo fajna rozmowa... nawet odczułam coś takiego jakby za mną tęsknił. Serce biło mi jak młotem. Chciałam wysłać tą rozmowe koleżance, ale przypadkiem wysłałam to... do niego... Myślałam że sie zapadne pod ziemie... Cała się trzęsłam, bałam sie co on sobie pomyśli. Ale na szczęście nie wyszło tak źle i teraz sie z tego już tylko śmieje... Niestety on nie jest na tyle inteligentny, żeby zaproponowac spotkanie, więc pewnie na tym sie skończy... ale cóż, takie moje szczęście...

A dzisiaj razem z moim szkolnym chórem mamy Międzynarodowy Konkurs Chórów, a potem jedziemy na koncert do kościoła, w którym miałam komunie. To jest parafia mojej podstawówki i mam nadzieje że pare moich znajomych przyjdzie. Napisałam sobie o tym kocercie w opisie... może On też przyjdzie :)

Chciałabym...
Basia

Koniec

piątek, 13.października.2006, 19:01
Zawieszam działalność bloga... Czemu?? Bo odechciało mi sie wszystkiego... Zresztą i tak już nikt go nie komentuje... Mam dość mojego życia... Brzydze sie sobą. Nie potrafie w ten sposób! Nie potrafie tak żyć!!!

Jeśli nie znajdzie sie nikt kto by mnie zrozumiał i pokochał... to nie wiem co ze mną będzie...

Czemu mojej siostrze jest dużo łatwiej niż mi???

Dopisane 17.10.
Jednak nie potrafie żyć bez blogowego pamiętnika, więc zdecydowałam, że powróce do pisania jeśli znajde sens mojego życia. Albo go nie znajde, ale chociaż sie zakocham... bo teraz moje życie troche przypomina pustke... ale cóż... będe starać sie to zmienić [oczywiście pozytywnie]
Basia

it all began...

if you can fly

aniol-z-rozkamilily-evan-s

then soar

2005
marzec (1)
kwiecień (8)
maj (5)
czerwiec (4)
lipiec (2)
sierpien (1)
wrzesień (2)
październik (1)
listopad (3)
grudzień (3)

2006
styczeń (3)
luty (2)
marzec (2)
kwiecień (3)
maj (1)
czerwiec (3)
sierpien (2)
wrzesień (2)
październik (2)
listopad (2)
grudzień (1)

2007
styczeń (1)
luty (1)
marzec (1)
czerwiec (1)
sierpien (1)
wrzesień (2)
listopad (1)

2008
maj (1)

2009
maj (2)

a piece of sky